Kathmandu – Franc i Iwona…świat jest malutki

Ostatnie dni spędzałem na ciągłym “łazikowaniu”…to moje ulubione zajęcie. Kiedy tak łaziłem, obserwowałem ulice, policjantów, przechodniów. W pewnym momencie zobaczyłem młodego chłopaka, który “spawał” światłowody na chodniku.Podszedłem i przyglądałem się Jego pracy. Po kilku minutach, skończył, wsiadł do samochodu i…

Kathmandu – Thamel, nepalskie prostytutki i europejska kawa

Wczoraj przez sześć godzin zwiedzałem Thamel. Zacząłem od centralnej części, gdzie właściwie co druga osoba to biały człowiek. Powoli, idąc w głąb wąskich uliczek, oddalałem się od części przeznaczonej dla turystów. Po przejściu kilku, mini, skrzyżowań, doszedłem do straganów z…

FRRO, indyjska żona, adwokat z obciętymi nogami i wylot do Nepalu

No i zaczął się indyjski cyrk !!! Po przylocie z Mumbaju, musiałem zaczekać, znowu jeden dzień, bo było kolejne święto…Oni tu tylko świętują ! W końcu dotarliśmy do FRRO. Tam bardzo uprzejmy Pan, ten sam “gamoń” co poprzednio, dał mi…