Agra – Taj Mahal

Agra, jak większość indyjskich miast jest brudna, zaniedbana i śmierdząca. Wydawać by się mogło, że miasto ze słynnym Taj Mahal, powinno być wizytówką Indii…przecież, każdy turysta musi “zaliczyć” Agrę. NIC BARDZIEJ MYLNEGO !

Samo Taj Mahal, jest bardzo ładne. W rzeczywistości jest trochę mniejsze niż mogło by się wydawać…takie w sam raz. Biały marmur, z którego jest wykonane, robi doskonałe wrażenie. Z zewnątrz jest wspaniałe, ze swoimi ogrodami i fontannami. Wewnątrz jest już zupełnie inaczej. Dwa niewielkie sarkofagi i tłum Hindusów, podążających w koło, napędzanych potrzebą “zaliczenia” ikony Indii. 

Do Red Fort, nawet nie wchodzimy dalej niż, za pierwszą bramę. Odstrasza nas cena za bilet wstępu. Nie chodzi tu o samą wysokość opłaty, to jedynie 600 rupii, czyli ok. 30 zł, ale Hindusi płacą 40 rupii…piętnaście razy mniej…to jest, co najmniej niezrozumiałe. Jestem w stanie zrozumieć, że zwyczajni Hindusi nas naciągają, ale że robi to oficjalnie rząd…to jest oburzające.

Rano ruszam do Ranthambor, rezerwatu dzikich zwierząt. Może z tygrysami pójdzie mi lepiej…no chyba, że i one już kombinują jak wydusić parę rupii z białego turysty.

4 thoughts on “Agra – Taj Mahal”

  1. It’s very nice of you.
    Thank you for the comment and invite you to read.
    Newslater will be ready in a few days.

  2. Have you ever considered creating an ebook or guest authoring on other sites?
    I have a blog based upon on the same information you discuss and would really like to have you
    share some stories/information. I know my audience would enjoy your work.
    If you are even remotely interested, feel free to send me an e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *